TARNÓW / Miasto / Aktualności tarnowskie / Co dalej ze składowiskiem odpadów w Klikowej? – mieszkańcy proszą o interwencję

Co dalej ze składowiskiem odpadów w Klikowej? – mieszkańcy proszą o interwencję

Składowisko odpadów należące do Grupy Azoty JRCh budzi coraz większy niepokój wśród mieszkańców osiedla „Klikowa”. Podczas spotkania z prezydentem Tarnowa prosili o jego kontrolę i nadzór nad tym obszarem, jak również o interwencję w sprawie rosnącej rzędnej składowania odpadów.

- Zakładowe składowisko stało się ogólnopolskie. Radny prowadzi tu swoje interesy, co na to komisja rozwoju? Magazynowane odpady sięgają 15,5 m - mamy tu „Kopiec Klikowski”. To przecież bomba ekologiczna! – Skoro wykonane zdjęcia nie mogą być dowodem, to może trzeba tam założyć monitoring? – Kto to kontroluje? - mówi i pytali mieszkańcy osiedla.

Miasto niestety nie ma uprawnień, by kontrolować składowisko w Klikowej. Do tego uprawnieni są Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i Urząd Marszałkowski. Rola miasta przy powstaniu tego obiektu ograniczała się do wydania decyzji środowiskowej. – Decyzja ta określa uwarunkowania inwestycji. Określamy w niej warunki, jakie inwestor musi spełnić, aby inwestycja nie stwarzała zagrożenia. Wydając decyzję staramy się jak najlepiej zabezpieczyć mieszkańców, miasto i samą inwestycję przed jej negatywnymi skutkami – wyjaśniał Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska. – Niestety nie mamy możliwości, by takiej decyzji nie wydać – dodał. Trzeba podkreślić, iż decyzja środowiskowa wydana przez magistrat nie uprawnia do realizacji inwestycji. Stanowi jedynie jeden z koniecznych elementów do jej uzyskania. – Jeśli chcecie Państwo poznać decyzję środowiskową wydaną przez Urząd Miasta Tarnowa, wystarczy napisać do nas krótki wniosek. Udostępnimy ją Państwu, nie mamy nic do ukrycia. Jeśli natomiast obserwujecie Państwo zbyt wysoką rzędną składania odpadów, doświadczanie nieprzyjemnego zapachu – bardzo proszę informować o takich przypadkach WIOŚ, ewentualnie Straż Miejską. Tylko wówczas będzie można podjąć skuteczne działania – mówił prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

Podczas spotkania mieszkańcy prosili o poprawę infrastruktury drogowej m.in. ul. Muzycznej, Ogrodniczej, Orzechowej, Cedrowej, Goździkowej. Wskazywali miejsca, które ich zdaniem wymagają pilnej interwencji. – Bardzo dziękuję za Państwa uwagi. Niestety nie na wszystkich ulicach możemy rozpocząć prace. Często napotykamy na problemy związane z własnością gruntów. Po dzisiejszym spotkaniu ponownie przyjrzymy się tym terenom – mówił Marian Ogrodnik, dyrektor Zakładu Dróg i Komunikacji. Duże zainteresowanie wzbudziła ul. dr. J. Kozioła. Kolejne przetargi nie pozwoliły na wyłonienie wykonawcy.  – W najbliższych dniach udamy się z zapytaniem ofertowym do wybranych firm. Zgodnie z przepisami ustawy o zamówieniach publicznych, możemy w takiej sytuacji wybrać wykonawcę z tzw. „wolnej ręki” – mówił Marian Ogrodnik.

Radna Jolanta Żurowska podkreślała, że osiedle Klikowa jest jedną z najstarszych części Tarnowa. – To jedna z najstarszych i najbardziej zaniedbanych dzielnic. Niewiele się tu zmienia, a my chcielibyśmy mieć lepszą infrastrukturę drogową i oświetlenie. Brakuje też terenów pod zabudowę mieszkalną. Chcielibyśmy zmienić plan zagospodarowania przestrzennego przy ul. Zagumnie, tak aby można było pozyskać tereny pod taką właśnie zabudowę – mówiła. Jak wyjaśniła dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego Małgorzata Abramowicz, aktualnie są procedowane dwa Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego: Klikowska-Ścieżek-Niedomicka-Cedrowa oraz Mroźna-Sadowa. Powstałe plany, zgodnie z obowiązującymi przepisani, zostaną wysłane do uzgodnień, a następnie zostaną wyłożone do publicznego wglądu. – W przypadku ul. Zagumnie i dodatkowych terenów na zabudowę mieszkalną problem jest złożony. Sama zmiana planu nie pomoże. Trzeba najpierw zmienić studium uwarunkowań. Ten obszar jest w nim bowiem przeznaczony na tereny zielone. Zanim taka zmiana się dokona, możecie Państwo indywidualnie występować z wnioskami o wydanie warunków zabudowy – mówiła.

Z kolei radny Józef Gancarz poprosił, by patrzeć na miasto jako całość. – Dla mnie miasto jest jedno. Odnoszę wrażenie, że faworyzuje Pan centrum miasta a zapomina Pan o drogach osiedlowych  – mówił. Nie chcąc prowadzić polemiki, prezydent stwierdził, że nie można porównywać zabytkowej części miasta, która jest jego wizytówką i przyciąga turystów do drogi osiedlowej. – Nie ma niestety możliwości, abyśmy hurtem przeprowadzili wszystkie inwestycje. Musimy je priorytetyzować i mam nadzieję, że Państwo to rozumiecie – skomentował prezydent.

Kolejne spotkanie, poświęcone sprawom osiedla „Krzyż”, odbędzie się 13 czerwca, o godz. 17.00 w Szkole Podstawowej nr 14 przy ul. Krzyskiej 118.

(lb)

Znaczniki

Archiwalne